70-metrowe mieszkanie na poznańskich Jeżycach to przykład konsekwentnego minimalizmu opartego na funkcjonalności, przestronności i spokoju. Kluczowym ruchem było wyburzenie fragmentu ściany, co pozwoliło stworzyć otwartą, spójną przestrzeń. Całość scala jednolita posadzka z linoleum, która optycznie powiększa wnętrze i zapewnia komfort użytkowania. Drewno pojawia się w zabudowie meblowej, tworząc wyrazisty kubik skrywający kuchnię i spiżarkę. Trzecim istotnym elementem są lustra, które dodają głębi i wzmacniają poczucie przestrzeni.
Salon to minimalistyczna strefa z dużym narożnikiem i okrągłym stołem na jednej nodze, który pełni funkcję centralnego punktu wnętrza. Spójność materiałową podkreśla zaprojektowana na zamówienie szafka RTV. Kolorystyka opiera się na ciepłych szarościach i beżach z akcentami antracytu i bordo. Kuchnia stanowi naturalne przedłużenie salonu – jednolita zabudowa, brak uchwytów i ukryte sprzęty podkreślają czystość formy.
Sypialnia została ograniczona do minimum, z subtelnym akcentem w postaci wyrazistej tapety. W łazience dominują ukryte zabudowy i lustra, które potęgują wrażenie przestronności. Znajduje się tu także przestronny, 120-centymetrowy prysznic, zapewniający komfort użytkowania.
Cały projekt opiera się na zasadzie „tyle, ile trzeba, nie więcej”. Minimalizm nie jest tu pustką, lecz świadomą dyscypliną projektową. Dzięki temu wnętrze pozostaje ponadczasowe, spokojne i odporne na zmieniające się trendy.